Patrząc z zewnątrz na światek Formuły 1 można by odnieść wrażenie, że Lewis Hamilton niezbyt się lubi z Robrtem Kubicą. Polak przecież nie ukrywał, że chciałby, aby to nie Brytyjczyk, a Felipe Massa sięgnął po mistrzowski tytuł. W ostatnim wyścigu doszło zaś do sytuacji, gdzie kierowca ze stajni McLarena przy próbie zdublowania krakowianina, stracił swoje cenne miejsce na rzecz Sebastiana Vettela. Media brytyjskie zaczęły nawet krytykować Polaka za to zdarzenie, ale wydaje się, że Lewis Hamilton nic sobie z tego nie robi. Aktualny Mistrz Świata ujawnił bowiem, że to właśnie w osobie Kubicy upatruje kierowcy, który w niedługim czasie zdobędzie tytuł.
Wykonał wielką robotę. Robert jest kierowcą, dla którego od zawsze miałem duży szacunek. Uważam go za potencjalnego mistrza świata.[...]
Należy zaznaczyć, że jest bardzo fair, ale zawsze walczy o zwycięstwo. - powiedział Hamilton