Po niezwykle ciekawym tygodniu dla wszystkich fanów F1 (mowa oczywiście o rozłamie, do jakiego zapewne dojdzie), przyszłą pora na Grand Prix Wielkiej Brytanii. Już od piątku problemy nie opuszczały BMW i wszystko wskazuje na to, że niemiecki zespół po raz kolejny nie będzie się liczył w walce o punkty.
Robert Kubica piątkowej sesji treningowej do najbardziej udanych nie należy. W pierwszym treningu był ostatni, zaś w drugim uplasował się na jedenastym miejscu. Kłopoty z silnikiem doprowadziły do tego, że polski kierowca nawet nie wyjechał na trzecią sesję i wtedy jasne stało się, że krakowianin może mieć poważne kłopoty w kwalifikacjach. I ta też było. Kubica ostatecznie zakończył kwalifikacje na 12-stym miejscu, co i tak jest lepszym wynikiem niż to, co wywalczył partner Polaka z zespołu - Nick Heidfeld. Niemiec uplasował się bowiem na 15-stej lokacie.
Fatalnie dzisiejszy dzień wspominać za to będzie aktualny Mistrza Świata Lewis Hamilton. Do rodzimego wyścigu Brytyjczyk startował będzie…jako przedostatni.
Warto nadmienić, że Pole Position wywalczył Sebastian Vettel.