Wiele znaków zapytania było stawianych po tym jak Robert Kubica zdecydował się podpisać kontrakty na starty w sezonie 2010 z zespołem Renault. Francuski zespół nie należał ostatnio - delikatnie rzecz ujmując - do najlepszych zespołów w Formule 1, więc obawy mogły wydawać się całkiem zasadne.