13 maja, 2009
Zamieścił: admin w: Nowinki
Za nami już dwa turnieju żużlowego cyklu Grand Prix, w których to nie obyło się bez sensacji. Niewątpliwie do największej niewątpliwie doszło już inauguracyjnym GP w Pradze, które to wygrał absolutny debiutant w gronie najlepszych jeźdźców świata Emil Sajfutdinov.
Przeczytaj resztę tego wpisu »
21 kwietnia, 2009
Zamieścił: admin w: Nowinki
Fatalnie sezon 2009 rozpoczął Robert Kubica. Za nami już trzy wyścigi, a uważany za jednego z głównych faworytów do zwycięstwa w całym cyklu Polak nie zdobył ani jednego punktu. Co więcej, do mety dojechał ledwie raz, w ostatnim GP Chin, kiedy to dojechał do mety na trzynastej lokacie.
Niestety, ale wydaje się, że forma BMW z wyścigu na wyścig maleje. Jeszcze w pierwszym GP Kubica nawiązywał równorzędną walkę z czołówką i tylko przez błąd Vettela Polaka zabrakło na podium. W Malezji pomimo całkiem udanych kwalifikacji, w których to krakowianin uplasował się na ósmej lokacie(ostatecznie do wyścigu wystartował z szóstej lokaty), kłopoty zaczęły się już przed startem. Problemy z silnikiem skutecznie wybiły kierowcy BMW marzenia nie tylko o cennych punktach, ale nawet o dojechaniu do mety. Niemiecki silnik w bolidzie polskiego jedynaka w F1 stanął w płomieniach już podczas drugiego okrążenia.
Następny weekend z F1 zaczął się jeszcze gorzej. BMW miało olbrzymie problemy z ustawieniem swoich bolidów pod chiński tor. Na domiar złego opony sprawiały Kubicy wielkiego problemy. Po sobotnich kwalifikacjach, w których nasz rodak zajął najsłabsze miejsce w karierze, bo ledwie 18-ste, nie przyznał jednak, że to nie tylko opony były przyczyną tak słabej postawy.
Miałem problemy z miękkimi oponami, a ponadto straciłem kontrolę nad samochodem hamując do zakrętu numer 12, co kosztowało mnie dużą stratę czasow.
W wyścigu było niewiele lepiej. Po wielu peruturbacjach Kubica ukończył GP Chin na trzynastym miejscu i tym samym po trzech wyścigach ma zerowy dorobek punkty.
17 marca, 2009
Zamieścił: admin w: Nowinki
Już poprzednim wpisie donosiliśmy o zmianach jakie mają się już niebawem pojawić w wyścigach Formuły 1. Okazało się jednak, że to nie wszystkie rewolucje, które mają według pomysłodawców uatrakcyjnić ten sport.
Międzynarodowa Federacja Samochodowa zdcydowała bowiem na posiedzeniu w Paryżu o zmianie zasad wyłaniających Mistrza Świata. Od nowego sezonu nie zwycięży już ten, który po ostatnim wyścigu będzie miał najwięcej punktów, a ten kto najwięcej razy stanie na najwyższym stopniu podium!
Ilość punktów będzie miała znaczenie wtedy, kiedy kilku kierowców będzie miało na swoim koncie tyle samo zwycięstw. Nie zmieniły się za dotychczasowe reguły walko o tytuł wśród konstruktorów.
Warto dodać, że gdyby nowe zasady weszły w życie w poprzednim sezonie, to z tytułu mistrzowskiego nie cieszyłby się Lewis Hamilton (zwycięzca 5-ciu wyścigów), tylko Felipe Massa, który tryumfował 6 razy.
Już w nadchodzącym sezonie F1 powróci po dwunastoletniej przerwie ogumienie typu slick. Być może sezon później dojdzie jednak do kolejnej rewolucji. Wszystko za sprawą szefów zespołów, którzy po jazdach testowych stwierdzili, że nowe-stare opony zużywają się nadwyraz szybko.
Nie trzeba było długo czekać na pierwsze pomysły. FIA wystosowała prośbę do jedynego dostawcy opon do wyścigów F1, firmy Bridgestone, o zmianę rozmiaru opon. Pomysły są dwa :
- poszerzenie tylnych
- albo zwężenie przednich
Nowy pomysł najwczęśniej mógłby wejść w życie w sezonie 2010.
Chyba każdy fan F1 przed każdym sezonem czeka z niecierpliwością na prezentację bolidów każdego z teamów. Oczekiwania i towarzyszącemu temu emocje są tym większe, gdy czeka się na auto, którym Robert Kubica ma w tym roku walczyć o najwyższe laury. Wiele było informacji na temat nowego bolidu ze stajni BMW Sauber i w końcu 20-stego stycznia na torze w Walencji, świat przekonał się jak faktycznie wygląda bolid BMW Sauber F1.09.

Na torze Circuit de la Comunitat polski kierowca jako pierwszy miał przyjemność pokazać jak na trasie sprawuje się nowy bolid.
Tymczasem początek sezonu zbliża się wielkimi krokami. Już pod koniec marca najlepsi kierowcy świata zmierzą się na w Australii.